Modlitwa wstępna:
Święta Edyto, która gorliwie poszukiwałaś Prawdy, naucz nas, byśmy potrafili uczciwie
spojrzeć na jakość naszej codzienności. Ty, która nie uchyliłaś się przed ostateczną ofiarą ze
swojego życia, prowadź nas, byśmy nie uciekali przed małymi ofiarami, o które prosi nas
Bóg.

2 sierpnia – Dzień trzeci


„Jan [od Krzyża] chciał nadziei, która «bez przerwy kieruje się ku Bogu, nie zwracając oczu
ku niczemu innemu»; był przekonany, że taka dusza «tyle osiąga, na ile ma nadzieję»” – św.
Edyta Stein „Wiedza Krzyża”


Rozważanie:
Gdzie szukam pomocy, kiedy mój krzyż staje się zbyt ciężki? Skarżę się na swój los
przyjaciołom, rodzicom, mężowi, żonie, bratu, siostrze, księdzu. A Bóg? Tak często zamiast z
nadzieją, zwracam się do Niego z pretensją. «Czemu to na mnie zsyłasz? Czemu właśnie ja?».
Czy w ogóle wierzę, że Jezus, jeśli Go poproszę, pomoże mi nieść mój krzyż? Czy ufam, że
uczyni z nim to, co dla mnie najlepsze? Osiągnę tyle, na ile mam nadzieję. Jeśli nie uwierzę,
że mogę pokonać własną słabość, nigdy nie powstanę z upadku.
Jaki grzech, jaką słabość, na pokonanie której straciłem już nadzieję, powierzę dziś Bogu?


Święta Edyto Stein, módl się za mną, abym w chwilach trudności umiał z nadzieją spoglądać
na Boga.


Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…