Modlitwa wstępna:
Święta Edyto, która gorliwie poszukiwałaś Prawdy, naucz nas, byśmy potrafili uczciwie
spojrzeć na jakość naszej codzienności. Ty, która nie uchyliłaś się przed ostateczną ofiarą ze
swojego życia, prowadź nas, byśmy nie uciekali przed małymi ofiarami, o które prosi nas
Bóg.


3 sierpnia – Dzień czwarty

„Serce żadnego człowieka nie weszło w tak ciemną noc jak Bóg-Człowiek w Getsemani i na
Golgocie. Umysł żadnego człowieka nie jest zdolny wniknąć w niepojętą tajemnicę
opuszczenia umierającego Syna przez Ojca. Lecz sam Jezus może wybranym duszom dać
zakosztować tej największej goryczy. Są to jego najwierniejsi przyjaciele, których Jezus
poddaje tej próbie jako ostatniej próbie ich miłości. Gdy się nie cofają, lecz pozwalają się
prowadzić w ciemną noc, wówczas staje się ona dla nich przewodnikiem […]” – św. Edyta
Stein „Wiedza Krzyża”


Rozważanie:
Bóg przeżył najgłębszą samotność, największe opuszczenie. Żadna moja samotność nie jest
tak głęboka, bo On nigdy mnie nie opuszcza. Czasem się tylko ukrywa, ale znacznie częściej
to ja ukrywam się przed Nim. Nie wiem, czy kiedyś przyjdzie na mnie ta najciemniejsza z
ciemności, jeśli jednak przyjdzie, nie wolno mi się cofnąć.
Co zrobię, by w chwilach opuszczenia pamiętać, że Bóg zawsze jest przy mnie?


Święta Edyto Stein, módl się za mną, bym potrafił iść za Chrystusem nawet w największą
ciemność.


Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…