Modlitwa wstępna:
Święta Edyto, która gorliwie poszukiwałaś Prawdy, naucz nas, byśmy potrafili uczciwie
spojrzeć na jakość naszej codzienności. Ty, która nie uchyliłaś się przed ostateczną ofiarą ze
swojego życia, prowadź nas, byśmy nie uciekali przed małymi ofiarami, o które prosi nas
Bóg.


8 sierpnia – Dzień dziewiąty
„Mocna dłoń żyjącego Boga musi sama sięgnąć, by uwolnić duszę z pęt tego, co stworzone, i
przyciągnąć ją do siebie. Tym sięganiem jest ciemna, mistyczna kontemplacja, połączona z
pozbawieniem tego, co do tej pory zapewniało światło, pociechę i przystań”.
„«Te krótkie odblaski światła chwały tak rozpalają duszę…, że byłoby znakiem małej miłości
nie prosić o doskonałość tej miłości i jej dopełnienie». Sam Duch Święty zaprasza do tej
szczęśliwości, zwracając się jak oblubieniec z Pieśni nad Pieśniami: «Powstań, przyjaciółko
ma, piękna ma, i pójdź»” – św. Edyta Stein „Wiedza Krzyża”


Bóg nie zostawia mnie w ciemności, ale z ciemności wyprowadza do światła. Droga, tak
pełna trudu i cierpienia, jest drogą wzwyż. I tak jak podczas górskiej wędrówki nagrodą za
trud przedzierania się przez ciernie i lasy jest piękny widok na szczycie, tak nagrodą za trud
walki z własną słabością jest Bóg. Nieskończone Piękno i nieskończona Światłość, którą
zdobyć mogę tylko za cenę oczyszczenia – tu, na ziemi, lub w czyśćcu. Kochający Bóg nie
zsyłałby mi cierpienia, gdyby była inna droga. Cierpi wraz ze mną, towarzyszy każdemu
mojemu krokowi – jawnie bądź z ukrycia. I kiedy dojdę wreszcie na szczyt, zatonę w Jego
ojcowskich objęciach. „I odtąd już nocy nie będzie” (Ap 22,5a).
Czy jestem gotów podjąć tę wędrówkę? Czy proszę Boga o to, by doprowadził mnie do
pełnego zjednoczenia ze Sobą?


Święta Edyto Stein, módl się za mną, abym przez wszystkie trudy doszedł kiedyś do pełnego
zjednoczenia z Bogiem.


Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…